poniedziałek, 19 września 2016

Chciejlista książkowych adaptacji (TAG)

Czyli co bym chciała zobaczyć w innej formie niż zadrukowanych stronic.

Zdjęcie wyjątkowo pochodzi z banksu darmowych zdjęć unsplash, ponieważ gdzieś zgubiłam ładowarkę do akumulatora. Ale nie ma czego żałować, bo i tak mam tylko dwie książki z wymienionych przeze mnie we wpisie.

Ten TAG wzięłam z youtube'a, stworzyła go Monica, a zobaczyłam go u Lauren. Zasada jest prosta - do formy dobieram książkę. Jak już to sobie wyjaśniliśmy to lećmy do moich odpowiedzi.


1. Film

Niby najłatwiejsza kategoria, a tymczasem... Nic nie jestem wstanie dobrać. Generalnie nie przepadam za oglądaniem filmów, a jeśli już to są to filmy (prawie)artystyczne (lub kino czysto rozrywkowe, ale na to spuśćmy zasłonę milczenia). Generalnie uważam, że do filmu powinno się podejść zupełnie inaczej niż do książki. Ale tak jak nie chciałabym zobaczyć moich ulubionych powieści przeniesionych na duży ekran, tak samo nie chciałabym moich ulubionych filmów zobaczyć w wydrukowanej formie.
A jeśli już miałabym wybrać, to byłby to Buszujący w zbożu, bo lubię produkcje o młodych chłopakach nie przystosowanych do życia w społeczeństwie.


2. Serial

Co prawda w oryginalnym TAG-u jest TV show, ale ja rozszerzę ten podpunkt i napiszę, że bardzo chętnie zobaczyłabym Świat Zofii Josteina Gaardera w wersji internetowego serialu. Niekoniecznie na youtubie i niekoniecznie w formie vlogseries, ale bardzo widzę to w formie niskobudżetowej produkcji, ale zrobionej z konkretną wizją. Zresztą ta powieść jest skonstruowana idealnie jak na serial! Akcja rozwija się powoli, a autor cały czas odkrywa przed nami nowe karty. Co prawda nie wyobrażam sobie zekranizowania zakończenia, ale to zdecydowanie mogłoby być dobre wyzwanie, dla jakiegoś ambitnego twórcy pełnego pomysłów! 

3. Kreskówka/film animowany

Myślę, że powieści Tam, gdzie śpiewają drzewa Laury Gallego mógłby powstać naprawdę piękny film animowany! Tylko, że stawiałabym tutaj raczej na coś w stylu animacji poklatkowej lub studia Ghibli, a nie kolejnej bajki Disneya (chociaż, żeby nie było, bardzo lubię Disneya!). Bardzo ładnie wyszłaby też w stylu batcii.  Powieść Laury Gallego jest cudowną baśnią i dobrze przeniesiona mogłaby sprawiać dużo przyjemność w oglądaniu, nie tylko pod względem estetycznym.
Oprócz tego, bardzo chętnie zobaczyłabym Percy'ego Jacksona Ricka Riordana jako kreskówkę - dużo chętniej niż kolejną nieudaną ekranizację. Zresztą popatrzcie na tą cudowną animację Ilyone!

4. Powieść graficzna/komiks

Tu widzę praktycznie wszystko co wyszło spod pióra Neila Gaimana (zresztą ma on na swoim koncie m.in. komiksowego Sandmana), a szczególnie opowiadanie Październik w fotelu ze zbiorku Rzeczy Ulotne. Przede wszystkim bardzo chciałabym zobaczyć zilustrowane miesiące, a poza tym format powieści graficznej daje wspaniałe możliwości, jeśli chodzi o opowieści w opowieści, która tam występuje (np. inny styl rysunkowy).

5. Sztuka teatralna

W tej formie zdecydowanie widzę Przepowiednię Jokera Josteina Gaardera. Uważam, że w rękach dobrego reżysera można by z tego stworzyć teatralne cudo! Generalnie nie chcę spoilerować książki, jeśli ktoś nie przeczytał, ale samo to, że jest to powieść szkatułkowa zachęca do zaadaptowania tego na deski teatru. Dodatkowo wykreowany świat jest po prostu niezwykły i dobrze przeniesiony mógłby świetnie oddziaływać na wyobraźnię widzów.


6. Musical

Najpierw wybrałam Mężczyzną, kobietę i dziecko Ericha Segala, ale przynam, że tylko dlatego, że chciałam tutaj dać jakąś jego książkę, a ta akurat stała przeczytana na mojej półce, gotowa do oddania do biblioteki. A później... Stwierdziłam, że to był strzał w dziesiątkę. W tej krótkiej historii siłą napędową są emocje, ponieważ bohaterowie nagle znajdują się w niecodziennej i niezwykle trudnej do zaakceptowania sytuacji. Jednak w tak cienkiej książce nie każdy miał okazję pokazać jak sobie wewnętrznie z tym faktem radzi, a w musicalu muzyka i piosenki mogłyby w mojej opinii przekazać znacznie więcej.

Przyznam, że ten TAG był dla mnie świetną zabawą i żeby rozprzestrzenić go dalej, chciałabym nominować kilka osób.

Nominuję:
  • Ann z bloga Annatomy (bardzo się cieszę, że wróciłaś akurat w tak dobrym momencie, chociaż rozumiem, że w związku z tym możesz nie chcieć/nie mieć czasu odpowiedzieć),
  • Tutti z bloga Only experiences,
  • Polę z bloga Taki zwyczajny blog,
  • a także każdego kto ma ochotę go zrobić! 
A wy? Czego adaptację najbardziej chcielibyście zobaczyć?

7 komentarzy:

  1. Pięknie dziękuję za nominację, niebawem się pojawi:) Tag naprawdę zacny!
    Unsplash jest spoko:) Zaczęłam ostatnio odkrywać banki darmowych zdjęć i teraz z nich korzystam.
    Też bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizację ,,Buszującego w zbożu", ale autor nie życzył sobie, aby ona powstała, więc chyba nie dane będzie nam ją zobaczyć... a szkoda, bo dla mnie to świetny materiał na film. Podczas czytania miałam nawet w głowie gotowe, filmowe sceny w niektórych fragmentach (czasem tak mam, lubię sobie wyobrażać coś w formie filmu:)).
    Ach, ,,Tam gdzie śpiewają drzewa"! Cieszę się, że ta książka nie została zapomniana, bo jest stanowczo za mało popularna. Piękna opowieść, baśniowa, zaskakująca, magiczna. I do tego bardzo dobrze mi się kojarzy, bo od niej znajomość z moją przyjaciółką zaczęła się na dobre; to była pierwsza powieść, którą jej pożyczyłam :') Nie wpadłabym na to, żeby zrobić z niej animację, ale kurczę, widzę to. To naprawdę by mogło się udać. Ach, aż wyobrażam sobie ten animowany las... to byłby piękny film.
    Obejrzałam tę animację Percy'ego i... kurde, to jest genialne! Przyznam szczerze, że na pomysł kreskówki początkowo się skrzywiłam, ale teraz... widzę to. Totalnie to widzę. To mógłby być hit. Ekranizacje do tej pory były samymi klapami, niestety. Dla mnie książki Riordana naprawdę mają potencjał na ekranizację, chociaż niektóre motywy byłyby problematyczne - te wszystkie potwory i tak dalej wymagają świetnych efektów specjalnych. Więc animacja rozwiązałaby ten problem.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiedziałam o tym!
      Tak, tak "Tam gdzie śpiewają drzewa" jest zdecydowanie za mało popularna!

      Usuń
  2. Dobra ekranizacja "Buszującego w zbożu" to byłoby coś naprawdę wspaniałego. Jednak sama książka jest tak skomplikowana (nie wszyscy ją też rozumieją), że obawiałabym się tego, czy reżyser, aktorzy i cała ekipa filmowa potrafiliby sobie z tym poradzić. Może i dobrze, że Salinger nie zgodził się na adaptacje.
    Najbardziej chciałabym zobaczyć adaptację serii "Ulysses Moore", czyli moich ukochanych książek. Dobra reżyseria i aktorstwo oraz wspaniała oprawa wizualna stworzyłyby z tego cudo. Były chyba nawet jakieś plany co do tego, ale Baccalario nie brał w tym udziału i wyszedł trailer mający zachęcić ewentualnych inwestorów. Tymczasem trailer był jakimś strasznym żartem, nie zaczątkiem czegoś dobrego.
    Dziękuje za nominację! Prędzej, czy później się u mnie pojawi odpowiedź na nią :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, jak wypadłby "Buszujący..." na wielkim ekranie. Bardzo lubię tę książkę i moja pierwsza myśl raczej nie odnosiła się zbyt entuzjastycznie do tego pomysłu. Jakoś... nie widzę tego. Holdena musiałby zagrać ktoś naprawdę dobry. Naprawdę dobry. *powtórzenie dla dodania dramatyzmu* Choć i tak bym obejrzała, jeśli by się kiedyś pojawiła taka okazja.
    "Świat Zofii" to cudeńko. Genialna rzecz. Podpisuję się pod tym! Choć taki serial byłby chyba jeszcze trudniejszy do realizacji niż "Buszujący w zbożu" w wersji filmowej. Ale to by było super. I tak.
    Kreskówki to jest moc! Ta animacja z PJ jest świetna, taka dynamiczna, a Nico pewnie podbiłby moje serce od razu, gdybym nie znała tej postaci wcześniej i nie zdążyłaby mi ona podbić serca przy pierwszej sposobności. *skomplikowane zdania godne nieokrzesanego człeka przywalonego alkanami i innymi fibrynogenami* Już nie wiem, którą z Twych propozycji ekscytować się najbardziej :D W ogóle uważam, że wiele książek mogłoby być kreskówkami. Chociażby Harry Potter, i ogólnie te wszystkie fantastyczne, jakiś Hobbit i tak dalej, bo wówczas odpada problem z efektami specjalnymi. Albo taka Seria Niefortunnych Zdarzeń, tylko z jakąś ciekawszą kreską, taką trochę gotycką... Chyba bym umarła z rozkoszy.
    Lubię kreskówki.
    "Przepowiednia Jokera" to hipnotyzująca książka. Jasne, że poszłabym do teatru na coś takiego. Łaaa.
    Kurczę, zaczynam naprawdę liczyć na tę kreskówki. :D
    Zacny tag i bardzo pomysłowy.
    Nogą szasta
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta Piper bez żadnej mocy :'D
      *wrażeń z animacji ciąg dalszy*
      B.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy tag i trudniejszy niż się wydaje, dlatego z chęcią go zrobię i bardzo dziękuję za nominację. Będziesz musiała dać mi jednak parę tygodni, bo Ann to stworzonko leniwe

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do LBA...
    http://perpetuazukowska.blogspot.com/2016/09/krolowa-zycia-i-lba.html

    OdpowiedzUsuń

Za komentowanie nie dostajesz co prawda czekolady, tylko dozgonną wdzięczność autorki, ale podobno się opłaca!
Do zobaczenia!