poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Powrót królowej

Nora trochę się zakurzyła. A bardzo nie lubię brudnych miejsc.


Hej! Naprawdę od ostatniego postu minęły 4 miesiące? Mnie się wydaje, że minęła cała wieczność. Nie zamierzam po prostu wrócić. Zamierzam wrócić z przytupem - z nowymi tematami, nowym nastawieniem, ale za pewne z tym samym dennym poczuciem humoru. Dzisiaj chciałabym uchylić rąbka tajemnicy o tym co tu się będzie od dzisiaj dziać. Zapraszam!

1. Zmieniłam szablon

Ten jest ładny, ale jeśli będę miała masę czasu i przestanę być tak bardzo leniwa to nauczę się programowania i zrobię własny. A, ewentualnie stanę się bogatą blogerką i kupię sobie jakiś bardziej oryginalny. Nie wiem co jest bardziej nierealne.

2. Dalej nie umiem robić zdjęć

Ale będę się uczyć. Tak, to jest to założenie, którego nie zamierzam zmieniać.
A w zdjęciu posta widzicie Edmunda zapraszającego was do Nory. Konia i królestwo, dla tego go domyśli się dlaczego ma na imię Edmund.

3. Mam nowe zainteresowania

Ciągle jestem tą samą dziwną fanką Van Gogha, Szekspira i Disneya. A jednak - zaczęłam lubić też dużo innych rzeczy, a wiele z tych zainteresowań nie przyszło by mi nawet wcześniej do głowy. Generalnie nie zdradzę teraz za dużo, powiem tylko, że większość nowych tematów wystartuje we Wrześniu, bo nie chcę wam psuć wakacyjnego nastroju. Natomiast po powrocie do szkoły posty te mogę się przydać wam, a mnie na pewno zmotywują do samodoskonalenia. Czekacie?

4. Będę szczera

Miałam wielki plan Zostania Sławną Blogerką. Znaczy się, nie żebym go realizowała, ale jakbym to robiła, to i tak byłaby to zła droga. Nie jestem wykreowaną postacią. Jestem żywym człowiekiem, będę pisać o tym co mnie interesuje w taki sposób jaki to odbieram. Nawet jeśli komuś się to nie spodoba i nie zawsze będzie wesoło. 

5. Mam nowego maila

Ciągle brzmi głupio, ale trudno jest mieć normalnego maila bez liczb (a liczb nie trawię bardziej niż głupich ksywek), kiedy ma się najpopularniejsze imię i jedno z popularniejszych nazwisk w Polsce. Dlatego jak coś piszcie na anganowa@gmail.com. Czekam!

6. Chcę wam podziękować

A szczególnie paru osobom. Przede wszystkim M., której mail najbardziej zmotywował mnie do powrotu. Gdyby nie ty Nora być może zamilkła by na zawsze. Po drugie Marcie, mojej jednej z najwierniejszych fanek, której urocze wiadomości na fejsbuku zawsze umilają mi życie! Po trzecie Rilli, która niezwykle miło wspomniała o Norze w swoim poście rocznicowym. Po czwarte Natalii, fajnie jeśli jakaś osoba zna Cię osobiście i podoba jej się też twoje blogowe wcielenie. Dzięki!
 A poza tym, wszyscy którzy Norę czytali, komentowali i tym którzy robią to dalej. I rodzinie - każdemu za coś innego, ale im mogę podziękować osobiście ;) 

To co, zaczniemy na nowo razem?

15 komentarzy:

  1. To zaczynajmy :D Jestem naprawdę ciekawa tej "nowej" Nory. Czekam z niecierpliwością na następne posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie "nowa" Nora, to świetny odświeżacz powietrza.
      Dzięki!

      Usuń
  2. Tak się cieszę, że wróciłaś... Z niecierpliwością wyczekiwałam Twojego powrotu i, jak widać, nie ja jedna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi teraz miło <3 Cieszę się, że ciągle ze mną jesteś!

      Usuń
  3. Nareszcie wróciłaś ♡
    Bardzo jestem ciekawa tych nowych zainteresowań, przez co (o zgrozo!) nie mogę się teraz doczekać września. Czekam na kolejne posty :-)
    I, ojej, dziękuję za podziękowania! Nie wiem, co powiedzieć :")
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, coraz poważniej zaczynam myśleć o zdradzeniu ich przed początkiem września... Np. jutro...
    To ja dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko mnie naszło na zmiany, z tą różnicą, że przeprowadziłam się na innego bloga xD
    Zmiany są naprawdę dobre, zwłaszcza gdy są dla nas bardziej aktualne :)
    Ciszę się, że wróciłaś, ciekawią mnie również Twoje nowe zainteresowania i ogólnie, jak teraz będzie wyglądała Nora... Wiesz, jak wzbudzić w kimś ciekawość xD
    Pozdrawiam i czekam na nowe posty, V.S. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, zmiany są potrzebne, inaczej wyglądaliśmy jak ludzie prehistoryczni, a tego chyba nikt by nie chciał ;)
      Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  6. Hurra! God save the Queen! Ach, i już się nie mogę doczekać tych nowych postów :D
    Zagadka Edmunda pozostaje nierozwiązana. Imię to, jak głosi Wikipedia, pochodzi od słowa oznaczającego "zapewniający opiekę". Ale jak wyżej wymieniony ma Ci zapewnić opiekę, tego nie wiem. Nasuwają mi się też skojarzenia z Edmundem z Narnii, co chyba w ogóle nie ma związku...
    ... a może?
    Przecież Edmund jako... drugi odkrył Narnię. Dobra. To bez sensu :D
    Powodzenia,
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale poniekąd od Edmunda z Narnii, wymyślanie w moim przypadku jakichś bardziej skomplikowanych interpretacji się nie sprawdza ;)
      Dziękuję bardzo!!!

      Usuń
  7. Super, że w końcu wróciłaś :D Ostatnio przeglądałam sobie właśnie Twoje stare posty, zastanawiając się, gdzie Cię wcięło, a tu taka miła niespodzianka ;)
    Ok, ja nie mam pojęcia czemu on ma na imię Edmund :( A chciałabym konia z królestwem...
    Ohoho, te zmiany brzmią trochę groźnie :P Może zainteresowanie szkołą? :D Ale jeśli chodzi o samodoskonalenie, to ja zawsze jestem na tak!
    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jesteś blisko!
      Dziękuję i cieszę się, że ktoś tu zaglądał jak mnie nie było!

      Usuń
  8. Cieszę się, że wróciłaś...

    OdpowiedzUsuń

Za komentowanie nie dostajesz co prawda czekolady, tylko dozgonną wdzięczność autorki, ale podobno się opłaca!
Do zobaczenia!