wtorek, 23 lutego 2016

Czekam na kosmitę w niebieskiej budce policyjnej

Doctor Who to serial o kosmicie, który wygląda zupełnie jak człowiek (mimo, że jego budowa fizjologiczna znacznie się różni - ziom ma dwa serca!), podróżuje w niebieskiej, policyjnej budce i ma zdolność do regeneracji, a z tego co wiem, w większości wcieleń nie przepada za jabłkami. Brzmi dziwnie? A ogląda się całkiem przyjemnie.


Oglądam raczej niewiele seriali (nie musiałabym angażować stóp, żeby policzyć je wszystkie, mam wystarczająco palców u dłoni). A jeśli już oglądam to te krótkie, na których obejrzenie wystarczają dwa tygodnie bez nocnego maratonowania. 

Doctor Who to 9 sezonów New Who (tych od wznowienia serialu w 2005), 26 sezonów Classic Who (od 1963 do 1989), a oprócz tego masa dodatków w formie słuchowisk komiksów i książek. A jednak, chociaż w przy moim obecnym tempie nigdy nie obejrzę wszystkich odcinków nawet z nowych serii, to mogę z czystym stwierdzić, że zakochałam się w świecie Doctora i zawsze wracam do niego z przyjemnością.

Po tym lekko przerażającym wstępie będę starała się przekonać was, że też powinniście dać szansę Doctorowi Who - nawet jeśli nie jesteście fanami seriali science-fiction (albo seriali w ogóle jak ja).


Oglądać Doctora Who zaczęłam, kiedy dowiedziałam się, że gdzieś-tam-w-którymś-sezonie-z-kolei jest odcinek z Van Goghiem (jakiś rok wcześniej dostałam lekkiej obsesji na punkcie tego malarza). Szybko jednak przekonałam się, że powodów, żeby zapoznać się z tym serialem jest znacznie więcej.

Jeśli ktoś zupełnie nie ogarnia o co chodzi, to śpieszę z wyjaśnieniem. Kosmita to Władca czasu o imieniu Doctor, a niebieska budka to TARDIS - statek kosmiczny mogący nie tylko przemieszczać w przestrzeni, ale także mający zdolność do przenoszenia się w czasie.  Daje to możliwość nie tylko do wprowadzania do serialu najróżniejszych kosmitów, ale też przenoszenia bohaterów w przeszłość.

I to jeden z ogromnych plusów serialu. W wielu odcinkach pojawiają się postaci historyczne, które opowiedziane przez współczesnych scenarzystów są znacznie nam  bliższe niż opisane w podręczniku do historii. 


Drugim plusem w serialu jest przedstawienie kosmosu. Wszechświat zawsze mnie fascynował i jednocześnie przerażał. Doctor Who podsyca oba te uczucia.

Planety, które odwiedza Doctor czasem są piękne, czasem niebezpieczne, a czasem jedno i drugie. Wszechświat przedstawiony w serialu jest pełen cudów, ale wydarzenia i planety w nich przedstawione często zmuszają do myślenia.

Niektórzy kosmici są śmieszni, niektórzy byliby śmieszni, gdyby nie cudowna gra aktorska Christophera Ecclestona, który przez przerażenie malujące się na jego twarzy przekonuje nas, że wielkie solniczki są straszne. Natomiast niektórzy z kosmitów są tak przerażający, że mogą się nam przyśnić w najgorszym koszmarze.

No i z tym wiąże się ostatni (który tu omówię) powód, dla którego nie przestałam oglądać Doctora Who po pierwszym odcinku (co często się zdarza nawet jeśli serial mi się podoba). Otóż forma serialu sprawia, że każdy odcinek jest inny, ba, niektóre z nich trudno byłoby zaliczyć do science-fiction, gdyby nie to, że głównym bohaterem jest zdolny do regeneracji kosmita z dwoma sercami.

Każdy odcinek (no dobra, w przypadku historii dwuodcinkowych dwa odcinki) można oglądać jako osobą opowieść. Niektórym bardziej spodobają się odcinki historyczne, ktoś inny oszaleje na punkcie przerażających historii, których w Doctorze nie brakuje. Ta różnorodność sprawia, że serial nie może nam się znudzić, bo scenarzyści ciągle szukają nowych rozwiązań i wymyślają nowe fascynujące historie.



Jednak powodów, dla których warto oglądać Doctora Who jest znacznie więcej. Pod spodem znajdziecie kilka linków przydatnych w ogarnianiu Whoniwersum:
Jeśli natomiast jesteście już fanami (albo obejrzeliście kilka odcinków/zamierzacie zacząć oglądać/ciekawi was jak wyglądają fani na żywo) koniecznie wpadnijcie do Krakowa na Whomanikon (12 marca 2016)! Tutaj znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.
A jak już przyjdziecie na konwent, to koniecznie przyjdźcie na kalambury!
Do (mam nadzieję) zobaczenia!

8 komentarzy:

  1. Zawsze mnie interesowało, jak to jest z tym serialem. Czy dobry, czy warty uwagi. Mogłabym spróbować tylko te 9 sezonów mnie przeraża. Lubię seriale zaczynać od pierwszego sezonu, ale dziewięć raczej mnie trochę przerasta :)
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Doctor! DOCTOR <3
    Moja najnowsza serialowa miłość :3 Wprawdzie oglądałam dopiero dwa sezony NW i trzy "cząstki" odcinka Classica z Pierwszym Doctorem. Kocham, po prostu kocham ten serial ^^
    Myślisz, że ktoś, kto - jak ja - oglądał tak mało, może bezpiecznie pojawić się na Whomanikonie? Szczerze mówiąc myślałam nad tym, ale boję się spoilerów :")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie masa prelekcji, paneli, na którą możesz iść nie narażając się na spoilery, ale z drugiej strony nie mogę zagwarantować, że obok Ciebie nie będą akurat przechodzili fani dyskutujący o finale 9. sezonu xD
      Ale z drugiej strony do odważnych świat należy!

      Usuń
  3. Moja kariera aspirującego fana Doktora skończyła się jak na razie na kilku odcinkach obejrzanych z nudów/bezsenności na kanale BBC. Jednakowoż były to odcinki całkiem zacne. No i TARDIS. I jest jeszcze taki śmieszny długopisik, co ma różne moce (albo coś w tym stylu, tak czy inaczej idea jest bardzo spoczko).
    Lubię Kraków (obwarzanki) :D
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniczny śrubokręt! To jest SONICZNY ŚRUBOKRĘT! (ang. sonic screwdriver)
      :D
      śmieszny długopisik (*) :)

      Usuń
    2. <3
      PS: Uwielbiam obwarzanki!

      Usuń
  4. Przyznam, że pierwszy raz spotykam się z tym tytułem, ale brzmi ciekawie :) Zawsze kręciły mnie tego typu fantastyczne klimaty lecz zrezygnowałam z oglądania telewizji na rzecz obowiązków i przez brak czasu, kompletnie nie orientuję się co w trawie piszczy :3

    Myślę, że sięgnę do przeglądarki po ten tytuł :) Zapowiada się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń

Za komentowanie nie dostajesz co prawda czekolady, tylko dozgonną wdzięczność autorki, ale podobno się opłaca!
Do zobaczenia!