niedziela, 13 września 2015

Jak (prawie) zwyczajny turysta!

Jeśli czytacie mnie na bieżąco, to wiecie, że całkiem niedawno temu (ojoj, to już dwa tygodnie) wybrałam się do Londynu, żeby na żywo zobaczyć "Hamleta" w Barbican Theatre. Jednak siedzenie przez tydzień w wynajętym mieszkaniu tylko po to, żeby jednego wieczoru ubrać się ładnie, wsiąść w metro i pojechać na upragnione przedstawienie nie byłoby dokładnie wymarzonym pobytem w stolicy Anglii. Dlatego pokonałam swoje ogromne pokłady lenistwa i zgodziłam się z dziewczynami, że powinnyśmy maksymalnie wykorzystać ten tydzień (i może nawet coś pozwiedzać). I chociaż zastrzegałam się, że wpisu z wyjazdu nie będzie, a tak w ogóle ten blog miał aspirować do bycia blogiem o kulturze itd., ale w Londynie bawiłam się tak dobrze, że nie mogę się tym z wami nie podzielić. Przy okazji możecie dowiedzieć się paru przydatnych informacji, jakbyście przypadkiem zamierzali się tam wybrać ;)

środa, 2 września 2015

"Choć to szaleństwo, lecz jest w nim metoda"*, czyli "Hamlet" w Brabican Theatre

Inscenizacja tej najsłynniejszej sztuki Shakespeare'a w londyńskim teatrze była prawdopodobnie najbardziej wyczekiwaną premierą tego lata, głównie ze względu na Benedicta Cumberbatcha w roli tytułowej. Ja miałam okazję przekonać się o jakości adaptacji na żywo. I muszę przyznać, że z teatru nie wyszłam zawiedziona.