sobota, 21 marca 2015

Hola, hola, panie Disney!

Disney to nie tylko przepiękne animacje. To także mało ambitne produkcje kanału Disney Channel, to filmy Marvela o superbohaterach, to wytwórnia, która jako jedyna liczy się na rozdaniach Oscarów i, być może przede wszystkim, to chciwa korporacja. Chociaż obecni producenci zrobią wiele by zdobyć jeszcze więcej pieniędzy, to chyba nie powinniśmy krytykować wytwórni Disneya, za... praktycznie wszystko. A może rzeczywiście tylko ona zasłużyła na krytykę?

W środę wybrałam się do kina na "Kopciuszka". I chociaż film zachwycił mnie pod każdym względem, to nie o nim chciałam dzisiaj napisać. Do tego postu zachęciło mnie bowiem coś innego niż zauroczenie tą produkcją - moją inspiracją jest szczupła talia Lily James. I chociaż brzmi to wyjątkowo głupio, to stała się ona przedmiotem poważnych zarzutów w kierunku Disneya, jakoby majstrowano przy niej w trakcie komputerowej obróbki filmu (a ja dowiedziałam się tego na niesamowitym blogu Kulturalnie po Godzinach, na który was serdecznie zapraszam). A przecież pokazanie takiej talii w filmach dla dzieci sprawia, że wszystkie dziewczynki na świecie mają nierealne wyobrażenie na temat prawidłowej sylwetki i zapewne w przyszłości będą głodzić się na śmierć! Brzmi wyjątkowo nielogicznie? Osobom stawiającym takie zarzuty to nie przeszkadzało.

Dzisiaj zamiast ładnych fanartów ładne zdjęcia osób z obsady Kopciuszka, reżysera i pani kostiumograf (Sandy Powell)

piątek, 13 marca 2015

Nie(na)widzę?

Jak często spotykacie się z hejtami w internecie? A może kiedyś sami padliście ofiarą nienawiści w sieci? A jeśli tak, to czy jesteście świadomi jak duży jest to problem i, przede wszystkim, czy w ogóle da się z nim walczyć?

"Hejty" stały się w internecie już tak popularne, że często nie zauważamy nawet, czy rzeczywiście są czymś złym. Bo co z tego, że ktoś napisze o aktorce, że wygląda jak nosorożec zmiksowany z zamrażarką, skoro ona i tak tego nie przeczyta? A nawet jeśli hejt dotyczy osoby mniej znanej i pojawi się pod jakimś jej postem - przecież powinno się liczyć z tym, że wstawiając coś do sieci trzeba się szykować na krytykę. A w końcu: czym różni się konstruktywna krytyka od hejtu? Odpowiedź jest prosta: wszystkim.

Ilustracjami do postu jest komiks, ze strony projektu Nie(na)widzę na facebooku.