poniedziałek, 27 października 2014

Czy ktoś już panu mówił, że jest pan uroczy?

Cze!
Muszę się wam przyznać, że żartowałam i post "Wieli Filozof Życia..." co prawda egzystuje sobie spokojnie w wersjach roboczych, ale jest jeszcze niezupełnie skończony. A, no i piszę na nielegalu (takie życie na krawędzi) bo właśnie powinnam się uczyć... no... czegokolwiek. Jednakże właśnie odkryłam nieubłaganą prawdę, że jestem od tego bloga uzależniona i dłużej bez pisania nie wytrzymam. Także znowu króciutki, nie wymagający myślenia pościk.
Tematem jest (a jakżeby inaczej) Tom Hiddleston, a raczej jego najważniejsza jak do tej pory rola, o której zapomniałam wspomnieć w pierwszym poście poświęconym zachwycaniu się nad tym aktorem. Nie będę już nic pisać, zachęcam was tylko szybciutko do obejrzenia, bo film ma dosłownie dwie minuty. A oto on:
Nie przejmujcie się, jeśli nie umiecie angielskiego. Ja też nie umiem, a oglądania mi to nie zepsuło.



Z cyklu "Szalone życie Angi": Byłam sobie w weekend na Targach Książki i a propo tego wspomnę tylko tyle, że musimy się postarać, żebym do przyszłego roku była sławną blogerką, to może mnie zaproszą. Nie żeby bilety były szczególnie drogie, ale jednak tak vipowsko, jest bardziej interesująco. Tylko chyba przydałoby się w tym kierunku wstawiać recenzje książek. Kurka szkoda, nie jestem w tym zbyt dobra.

Z cyklu "Anga wściekła na pisarzy": Musicie wiedzieć, że lubię sobie czasem poczytać książki mniej ambitne, takie raczej skierowane do młodszych osób. Między innymi jestem wielką fanką Ricka Riordana i właśnie skończyłam czytać "Krew Olimpu" (tak, to dlatego jestem całkowicie nieprzygotowana na jutro do szkoły) i mam bardzo, bardzo mieszane uczucia. Także jeśliby ktoś tak jak ja lubował się w prostszych do przyjęcia lekturach i całkiem przypadkiem już to przeczytał, to niech do mnie napiszę, bo muszę się wyładować. Bo wszystko niby ładnie, ale jakoś bez przytupu (i sensu też nie, ale kto szuka sensu w fantastyce).

11 komentarzy:

  1. Widok Toma poprawił mi dzisiejszy niefajny nastrój :>
    Na Targach również byłam, o jejuśku. W tamtym roku myślałam, że były tłumy...ale w tym to już armagedon.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kim jest Tom Hiddleston? Czy to bardzo źle, że go nie znam...? ;p

    Kurde, no nie czytałam tej książki, ale ostatnio czytam samiusieńką fantastykę. I to w dodatku taką z niższej półki. Zawsze jak kończę książkę to czuję się podobnie jak ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie bardzo źle, gdyż będziesz go miała okazję poznać na moim blogu, ponieważ będzie specjalna seria wpisów mu poświęcona. Zapraszam do oglądania wymienianych przeze mnie filmów!

      Usuń
  3. Byłaś na Targach ? Ja też :) Jakaś masakra, dwie hale - w zeszłym roku była jedna - zaduch, gorąc, tłumy, ale przynajmniej się człowiek orientował...

    OdpowiedzUsuń
  4. TOM TAKI UROCZY BO JAKŻE BY INACZEJ!
    I zazdroszczę bywalcowania na Targach Książki :c
    Do Krakowa prawie 10 godzin, więc nie ma szans, aby się tam wybrać, zwłaszcza jak są na początku roku :c

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem wściekła na Ricka Riordana bo zepsuł tą serię w 2 serii i dlatego jej nie skończyłam XD pierwsza seria to ach... a druga to już bez tego jakiegoś żartu typowego i ogólnie tego czegoś :)
    zachęcam cię do tych farbek są świetne ja je pokochałam :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Cokkies *jak zwykle zły zapis*
    Boskie :)
    Zostawiam po sobie ślad (patrz wyżej) i małe info
    Hej!
    W dniu 15 listopada (czyli w sobotę :3 ) ADRES MOJEGO BLOGA BĘDZIE ZMIENIONY NA my-little-fairy-tale.bogspot.com
    *piszę to, bo wiem, że wchodzisz na mojego bloga... A przynajmniej wchodziłaś :)*
    Pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę wejść na twojego nowego bloga, gdyż wymagane jest zaproszenie :(

      Usuń
  7. Ja z tym uzależnieniem od blogowania mam podobnie. Nawet niedawno skasowałam jednego z myślą, że już pora zakonczyć swą działalnosć. Poświęcić się czemu innemu. No, ale nie da się. Zaczęłam od początku, jednak tym razem ma ono zupełnie inne przeznaczenie, niż przeważnie miał. Z pamiętnika przeinaczyłam go coś w rodzaju albumu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czytać Twoje posty! ;) Ty sama powinnaś napisać książkę :) Z pewnością za rok będziesz sławną blogerką :)
    Ojej, fantastyki to ja już dawno nie czytałam. Miałam zamiar przeczytać jakiś pałac północy czy coś takowego, ale po przeczytaniu pierwszej strony porzuciłam ten zamiar :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No i najważniejsze- co Cię tak długo nie ma? :[ Czekam na nowy post ;)

    OdpowiedzUsuń

Za komentowanie nie dostajesz co prawda czekolady, tylko dozgonną wdzięczność autorki, ale podobno się opłaca!
Do zobaczenia!