piątek, 26 września 2014

Czy ktoś już panu mówił, że jest pan boski?

Cześć!
Tak wiem, rozpieszczam was dwoma postami pod rząd (edit:post pisany był zaraz po tamtym, ale nie został dokończony), ale to dlatego, że jestem sobie chora, a kiedy radośnie wrócę do swoich zajęć może się okazać, że na posty nie będę mieć w ogóle czasu. Także łapcie i się cieszcie, zwłaszcza, że dzisiaj będzie czym. A raczej kim, czyli <niebiańskie trąby> Tomem Hiddlestonem! Specjalnie poświęcone mu miejsce na tym blogu, będzie dotyczyło jego ról i ocenie filmów, w których możecie go oglądać. Nie będziemy zagłębiać się w to jakim jest człowiekiem (choć posiadam źródła, by sądzić, że idealnym), gdyż jest brytyjskim aktorem odległym o tysiące lat świetlnych. Ocenimy go z kolei jako aktora, bo przecież nie trzeba być Magdą Gessler, by powiedzieć, że zupa jest za słona. Filmy absolutnie nie w kolejności kręcenia-dzisiaj zaczniemy od roli, przez którą stał się znany na całym świecie. Mowa tu oczywiście o nordyckim bogu Lokim.


Loki zastanawia się dlaczego się nie uczysz, tylko czytasz mojego bloga? (Ukradzione z tumblra.)

Pierwszy raz mogliśmy oglądać go w tej roli w filmie "Thor" z 2011. Produkcja zrealizowana jest na podstawie kultowego komiksu z 1962 roku, o tym samym tytule. Nordycki bóg piorunów Thor (Chris Hemsworth) za nieposłuszeństwo, zostaje pozbawiony mocy i zesłany na Ziemię przez swojego ojca Odyna (Anthony Hopkins). Tutaj ma nauczyć się pokory i posłuszeństwa, jednak dopiero kiedy planeta jest zagrożona, przekonuje się co to znaczy być prawdziwym bohaterem. Film zrealizowany został z wielkim rozmachem, a reżyserii podjął się Kenneth Branagh znany wcześniej głównie z produkcji Szekspirowskich. Na szczególną uwagę zachowują stroje Asgardczyków oraz niezwykle realistyczne efekty specjalne, jednak to aktorstwo na wysokim poziomie jest największym walorem "Thora". Tutaj szczególnie możemy wyróżnić Toma Hiddlestona, w roli przebiegłego Lokiego, który nieustannie zaskakuje. Czasami sama gubię się, czy mam go w danej chwili nienawidzić, czy mu współczuć. No, ale z drugiej strony jak można nienawidzić kogoś o takim spojrzeniu? Wartą napisania rzeczą jest też to, że wspomniany przez nas brytyjski aktor najpierw starał się o rolę Thora, jednak mimo przybrania w tym celu kilku kilogramów masy mięśniowej, Kenneth Branagh zdecydował, że lepiej nada się na jego młodszego. I w tym momencie wszystko diametralnie się zmieniło, ponieważ Tom zamiast wagę zdobywać, zaczął ja tracić. Nie odmawiał sobie też biegów i skakania na skakance, by stać się równie zwinny jak jego bohater. I to jest właśnie poświęcenie dla roli!

Loki ciągle zastanawia się dlaczego się nie uczysz... (stąd).
Kolejny raz, młodego boga mogliśmy oglądać w produkcji "Avengers" (2012). Tym razem reżyserią zajął się Joss Whedon, który napisał także scenariusz. O samym filmie nie ma się co rozpisywać, mogę powiedzieć tylko, że jeśli ktoś zachwycał się "Strażnikami Galaktyki", a nie widział jeszcze "Avengersów", to powinien szybko nadrobić zaległości. Nie jest to może wielkie kino, ale w swym gatunku, to już niemalże klasyk (nawet Gazeta Telewizyjna daje mu cztery gwiazdki!). A jak tutaj radzi sobie Tom Hiddleston? Cóż, tym razem jego zadanie było o wiele trudniejsze, ponieważ musiał przyćmić aktorów takich jak Robert Downey Jr. (tutaj raczej kwestią sporną jest, którego z panów się milej oglądało), Chrisa Evansa, czy Marka Ruffalo. Udało mu się to niestety zbyt dobrze, czego następstwem jest to, że nie zobaczymy go w drugiej części (nikt mi nie wmówi, że nie gra w niej z innego powodu-po prostu twórcy nie chcieli, żeby znowu kradł wszystkie sceny, w których się pojawia).

Bo tak naprawdę Loki doskonale rozumie to, że wolisz go oglądać, niż się uczyć.
Jeśli myśleliście, że postać przebiegłego boga nie może was już zaskoczyć bardziej niż w "Avengersach" to grubo się myliliście.  W "Thorze 2" (2013) Loki zniewala, kłamie, wzbudza oburzenie lub współczucie i generalnie robi z nami co chce. Reżyserem tym razem jest Alan Taylor i być może to jemu zawdzięczamy te najwspanialsze sceny. Nie chcę wam nic zdradzać, ale moim skromnym zdaniem Loki zasługuję na miano najbardziej złożonego, zaskakującego, pięknego i najlepiej zagranego złoczyńcy w historii Marvela. Trudno także o bardziej złożoną postać w tym komiksowym świecie. Także jeśli jeszcze nie poznaliście Toma, to Marvel daję wam ku temu okazję robiąc film zabawny (ważne! zabawny tylko po angielsku! na polskich napisach Thor pyta czy zatkało kakao <a ja ciągle nie wiem co zatkało>) i lekki, idealny na wieczór samotny, z przyjaciółmi, czy z rodziną. W sumie na poranek też dobry. A jakbyście go chcieli oglądać w środku dnia, to nie zabraniam. Podsumowując: zamiast przeglądać bez sensu internety obejrzyj fajny film!

A tu Loki płacze, bo już kończę ten post. Loki, nie zabijaj!
PS: Warto wspomnieć, że Tom pomagał chorym na stwardnienie zanikowe boczne w akcji Ice Bucket Challenge, niedawno zainteresował się ratowaniem Arktyki, wspiera także Emmę Watson w akcji #HeForShe. Tak jakby ktoś mimo mojego wstępu zastanawiał się jakim on jest człowiekiem :)
PS2: Słuchaj się Avengersów!
PS3: Przypominam, że wciąż można zgarnąć czekoladę, jeśli tylko wymyśli się jakiś fajny pomysł na wykorzystanie biletów!

8 komentarzy:

  1. Hahah, nie wyobrażam sobie teraz Hiddlestona w roli Thora :D (choć z pewnością by podołał, bo jest świetnym aktorem).
    Okej, z bólem przyznaję się, że nie przeczytałam całego komiksu o Thorze, tylko no.. na wyrywki. I nie widziałam (onieonie) Mrocznego świata. Widziałam za to Thora i Avengersów, jestem w stanie stwierdzić, że Loki to najbardziej pokręcony czarny charakter, jakiego znam. Bo nie znam innego złoczyńcy, którego można by określić mianem uroczego. A przynajmniej nie w tym stopniu. Tak jak napisałaś, ciężko określić, czy się go nienawidzi, czy mu współczuje.
    Nie widziałam niestety wielu filmów z Tomem, więc poczekam na kolejną Hiddlestonową notkę i zacznę nadrabianie od tego, co polecisz C:
    PS Jestem w ambiwalentnej kropce. Chciałam życzyć Ci powrotu do zdrowia, ale jeśli to oznacza, że będzie Cię tu mniej, to nie mogę, ale jednocześnie nie mogę chcieć żebyś chorowała helphelp problemy moralne SOZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ten PS ten komentarz stał się moim ulubionym komentarzem ever :* pocieszę Cię, że jestem jedną z tych osób, które chorują często, ale nie poważnie. Ale obejrzyj szybko Mroczny Świat!
      A a propo bycia uroczym, moja mama stwierdziła, że nie wie jak może być taka różnica, między aktorem, a bohaterem przez niego granym, bo Tom jest taaaki uroczy.

      Usuń
  2. Łapię i cieszę się :D
    "...bo przecież nie trzeba być Magdą Gessler, by powiedzieć, że zupa jest za słona"- to będzie moje motto życiowe! genialnie powiedziane :D
    No dobra, czas się przyznać... nie znam kolesia. Nie wiem, ja po prostu jestem niecywilizowanym dzieckiem, dzikusem co zna mało który film. No a poza tym to w moim sercu nie ma miejsca na żadnego innego aktora prócz Alexa Pettyfera (i nieeee, to że jest przystojny wcale nie gwarantuje mu tego miejsca :D)
    Ja nic nie wymyśliłam co do biletów, moja mama chyba je wywaliła o.O

    OdpowiedzUsuń
  3. *umiera powoli, wolno, coraz wolniej i jeszcze wolniej*
    TOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOM (przepraszam, musiałam)
    Oglądałam Thora. I Mroczny świat. I Avengersów. I zanim nie zobaczyłam nie rozumiałam, czemu ludzie się nim tak jarają.
    A później zobaczyłam. I roztapiam się za każdym razem.
    Nie uważasz, że to straszne, co Ci brytyjscy aktorzy z nami robią?
    Piszę ten komentarz pod silnym wpływem Toma, wychodzi jak wychodzi, trochę nieogarnięty.
    ALE!
    Dodam jeszcze, że dzisiaj pewna osoba z mojej klasy wytknęła mi, iż Tom nie jest przystojny, iż woli Chrisa i że gustuję w mało męskich chuderlakach. I szczerze mówiąc ochota wydrapania jej oczu i wsadzenie w nie zdjęć Toma była silna! A później zobaczyłam to ---> http://i.imgur.com/GiQJKVP.jpg
    No, ale wracając do Toma, popieram Ewelinę. Loki jest zbyt uroczy. Tom jest zbyt przystojny *łka cichutko*
    Tak na koniec życzę szybkiego powrotu do zdrowia, Tom na pewno życzy Ci tego samego (http://i.imgur.com/fmq1eBa.gif)
    I przepraszam za brak ogarnięcia :c
    PS.Wiesz, kogo oglądało się najmilej? Ich wszystkich w jednym filmie *u*
    P.S.2 Tom, nie dość, że pomógł w akcji IBC, to jeszcze jak to zrobił *wzdycha i wciąż umiera*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najgorsze, co ci brytyjscy aktorzy z nami robią!
      (Nawiasem mówiąc zapewne nie chciałyście tego wiedzieć, ale mam takie przemyślenie, że skoro polskie dziewczyny są najlepsze, a brytyjscy aktorzy są... brytyjskimi aktorami, to połączenie tych genów (biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że takie rozstrzelenie geograficzne i tak daje gwarancje genialnych potomków) byłoby idealne!)
      Nie. Ja bym wydrapała oczy tej dziewczynie.

      Usuń
  4. hahahahaha ale beka z tego XD nie wiem czemu nie mogę napisać nic innego jak tylko cisnąć bekę z tego :D oglądałam tego Thora ale to było jakoś tak nieogranięte, że nie pamiętam połowy nie wiedzieć czemu ^^ a aktor bardzo ładne oczka ma przyznaję <3 fajnie, że ktoś zauważa zmiany :3

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie muszę przyznać,ze kiedy oglądałam kilka miesięcy temu Thora to zwróciłam uwagę właśnie na tego aktora i cieszę się,że właśnie o nim napisałaś,bo jest świetny!
    Myślałam,ze nie am Thora 2 o.O Musze to szybko nadrobić i obejrzeć w wolnym czasie ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. hahahaha brak mięty? jak to ja zawsze jestem miętą XD wgl do jakiego lo chodzisz? :> daj mi jakiś kontakt do ciebie to pogadamy bo jesteś super osobą :)

    OdpowiedzUsuń

Za komentowanie nie dostajesz co prawda czekolady, tylko dozgonną wdzięczność autorki, ale podobno się opłaca!
Do zobaczenia!